Wolny poniedzialek
Weekend byl intensywny, ale z fazami odpoczynku - serial, lyzwiarstwo ogladalysmy... maz w ramach wspolnego prezentu walentynkowego kupil nam szachy- wiec gramy z Mala... szachy odkrylam z duolingo w swieya(a wlasciwie corka odkryla), zawsze sie chcialam nauczyc, i jakos poszlo ... na tyle ze gramy...
Za zakupy w sobote tradycyjnie mam ochote dac sobie jakas kare..... tlum i duze zmeczenie/ irytacja- nad ktora ciezko bylo mi zapanowac... ale corka powedrowala zadowolona na karnawal dzis wiec oplacilo sie pomeczyc. Zreszta kiniecznosc uopolowania spodni i bluzki do stroju to i tak nic w porownaniu z kostiumem sowy ktory kleilismy pare lat temu- jedwn z moich glupszych pomyslow:) lubie w sumie karnawalowy czas w De - co prawda w Berlinie to nic w porownaniu z szalenstwem w NRW - pamietam jak sie na wolny Rosenmontag nacielam w czasie Erasmusa....
Japonska Plaza okazala sie fajna miejscowka, nawet market bardziej niz bar(choc tez smaczny lunch). Dobrze miec takie miejsce... nastepny na liscie jest najwiekszy, trzy pietrowy asia market... a ze google juz wie co lubie to podsunal mi tez najwiekszy market turecki- arabski... corce sie bardzo podoba idea nietypowych sklepow wiec sobie pozwiedzamy (w malych dawkach bo slodycze).
A dzis mam legalne wolne i sama nie wiem co zrobic z ta wolnoscia...zobaczymy;)
Podpowiem. Leżeć do góry brzuchem. 😉
OdpowiedzUsuń