Jarmarkowo;)
W Niemczech adwent to czas jarmarkow- nawet gdy ktoś unika takich imprez to chcąc nie chcąc jest na bieżąco... Ja osobiście lubie, choć po latach początkowy zachwyt ostygł i robię się wybredna... W jakiś sposób jest to związane z możliwościami finansowymi- pamiętam że kiedyś wiele rzeczy mnie zachwycało, ale bylo za drogie, dzis gdy mogę sobie pozwolić malo co przyciąga mój wzrok na dłużej... Wiec w sumie jemy, pijemy i stoimy pod karuzela (bo to jeszcze corke bawi;) Ale tak czy owak jest bardzo przyjemnie i świątecznie... Od zeszłego roku probuje połączyć jarmarkowanie z poznaniem innych okolicznych miejscowosci- w ubiegłym roku bylismy na słynny Striezelmarkt w Dreznie, w tym roku w Cottbus (po ponad dziesięciu latach oglądania dworca w tym mieście zobaczyłam centrum). W przyszłym roku mąż namawia na Hamburg (akurat był w delegacji w okresie swiatecznym) - udekorowane miasta wyglądają pięknie. Oczywiście to konsumpcja itd ale bardzo urokliwa. W tym roku zachwycił mni...