Posty

Wyświetlanie postów z 2026

Plany fitnessowe na 2026

 Wypadaloby cos zaplanowac,  postanowilam podzielic temat na sfery...  Najlatwiejsza w planowaniu, bo najbardziej namacalna i mierzalna jest sfera zdrowia.  1. Chcialabym ten rok zakonczyc z zalatwiona wizyta u ginekologa (umowiona) i okulisty (musze znalezc). Zastanowic sie nad korekcja (?) 2. Dentystycznie - poza profilaktyka i kontrolami - uzupelnic dziure po wyrwanym zebie, najchetniej implantem - ale po nieudanej implatacji jesienia zadowole sie mozliwym rozwiazaniem  3.  Odpalic (i uzywac/sprawdzic) moj depilator IPL. Albo wyrzucic.  4. Dla siebie - troche czesciej zalezc czas na masaze - w zeszlym roku udalo sie 4 razy, wiec wszystko powyzej 6 uznam za sukces.  5, Podniesc troche nieistniejaca wlasciwie pielegnacje (kremy, balsamy. etc)  6. Utrzymac aktywnosc codzienna powyzej 10 tys krokow  7. Treningi - w 2025 bylo 63 (o ile zapis sie zgadza - to tez musze poprawic) czyli +/- 5 miesiecznie (ale wpadly miesiace zupelnie bez - maj...

Podsumowanie 2025

 Nie do wiary ale chyba w ubieglym roku nie zrobilam zadych postanowien (!). Albo gdzies zaginely (o ile byly na kartce) Tak czy owak nie ma ich w vitaliowym pamietniku ani w kaledanrzu.  W tym kontekscie troche trudno podsumowac rok - brak punktu odniesienia, ale jak pamietam tak zrobie.  1. Relacje : z mezem i corka bardzo dobre, w sumie zadnych wiekszych konfliktow/problemow sobie nie przypominam. Za to pare bardzo milych momentow jak najbardziej ;)  Ostroznie stwierdze ze dobrze ukladaja sie relacje z mama i bratem - bez wiekszch nieporozumien a przezylismy wspolnie dwa swieta i uroczystosc rodzinna (wiec potencjal byl) Relacje z tesciowa slabe choc tez bez otwartych konfliktow (jezeli to o drobiazgi)- mam dobre checi ale na odleglosc - jak jestesmy w jednym miejscu to zostaja bardzo negatywne uczucia. Nie jestem z tego dumna, mam wyrzuty sumienia wobec meza (wiem jak zalezy mu na dobrych relacjach na tej linii) - ale nie jestem w stanie sie przemoc, a moja tesci...

Święta

 Nowy Rok się rozpędza a ja dopiero łapie oddech po świętach.... było intensywnie, momentami bardzo przyjemnie i interesujaco ale ogólnie męczaco.  Moja teściowa... wiele by można pisać ale w sumie za bardzo sie nie zmienia, sporo negatywnych cech się zaostrza... przynajmniej z mojej kilkunastoletniej perspektywy.. mąż ma inne wspomnienia, twierdzi że była zupelnie inna. Sama nie wiem czy mu to ulatwia sprawe czy utrudnia. Moja mama za to przechodzi szokujaca ewolucje w druga strone- zaliczylysmy nawet rozmowe o uczuciach (czy braku ich wyrażania w moim dziecinstwie). Po paru ladnych latach od śmierci  ojca przekazala mi nawet mile slowa z jego strony pod moim adresem- standardowo mnie bezposrednio nie pochwalil. I w ogole moja mama z dzis jest zrownowazona, wspierajaca i bardzo sie pilnuje by sie nie narzucac(np z radami , opiniami). I to zmienilo dynamikę- pare razy faktycznie ja o cos pytalam, prosilam o opinie z jej perspektywy. Jaj nie trzeba walczyc z zalewem niechc...