Podsumowanie 2025
Nie do wiary ale chyba w ubieglym roku nie zrobilam zadych postanowien (!). Albo gdzies zaginely (o ile byly na kartce) Tak czy owak nie ma ich w vitaliowym pamietniku ani w kaledanrzu.
W tym kontekscie troche trudno podsumowac rok - brak punktu odniesienia, ale jak pamietam tak zrobie.
1. Relacje : z mezem i corka bardzo dobre, w sumie zadnych wiekszych konfliktow/problemow sobie nie przypominam. Za to pare bardzo milych momentow jak najbardziej ;)
Ostroznie stwierdze ze dobrze ukladaja sie relacje z mama i bratem - bez wiekszch nieporozumien a przezylismy wspolnie dwa swieta i uroczystosc rodzinna (wiec potencjal byl)
Relacje z tesciowa slabe choc tez bez otwartych konfliktow (jezeli to o drobiazgi)- mam dobre checi ale na odleglosc - jak jestesmy w jednym miejscu to zostaja bardzo negatywne uczucia. Nie jestem z tego dumna, mam wyrzuty sumienia wobec meza (wiem jak zalezy mu na dobrych relacjach na tej linii) - ale nie jestem w stanie sie przemoc, a moja tesciowa nie pomaga ( niechciane dobre rady, krytyka, komplikowanie zycia itd) . W tej sferze to jedyny wyrazny cien.
Pewna smuga jest jakosc kontaktow tutaj - a wlasciwie ich brak. Niby mi na tym nie zalezy, brak mi czasu i checi - ale mialam takie momenty w tym roku, ze pomyslalam - fajnie byloby pogadac z kims na zywo.. Z drugiej strony - o te relacje ktore mamy jakos specjalnie dbac mi sie nie chce (wychodzic z inicjatywa itd). Sama nie wiem - niby bym chciala ale mi sie nie chce , w dodatku lubie spedzac czas sama albo z mezem.
2. Corka - bardzo dobrze, w wiek nastoletni wlasnie weszla, ale relacje mamy dobra, w mojej opinii nawet lepsza niz wczesniej. Zdrowotnie jest ogarnieta, odpornosc niezla (od wakacji chyba poltora dnia nieobecnosci wiec super), jakies drobiazgi i szczepienie wyjasnione, dentysta na biezaco (dalej brak ubytkow), okulary doszly (ale bez problemow). W szkole bardzo dobrze, zajecia dodatkowe poukladane - wszystko co sama wybrala. Nowy nauczyciel pianina okazal sie calkiem dobry, dotarli sie , dwa popisy w muzycznej poszly bardzo dobrze - robi postepy a w dodatku ma okazje pogadac po polsku(bo nauczyciel to Polak) co zawsze jest cenne.
Nowa szkola - socjalnie ok, problemow brak, dalej lubi chodzic , ma dwie dobre przyjaciolki. Niestety jesli chodzi o poziom/ilosc przekazywanej wiedzy - jest tak sobie. I juz nie licze na wieksza poprawe na etapie podstawowki. Z hortu/swietlicy zrezygnowalismy - slaby byl, zajec dodatkowych wlasciwie brak.
W tym roku Mala sprobowala nowych sportow : szpady (na wlasne zyczenie;) i tenisa (szansa w szkole). Nie zaskoczyly, ale mysle ze to ok. Entuzjazmem ciesza sie lyzwy i taniec , i to na ten moment z nami zostaje
Duzym sukcesem byl udzial w Kangurze i Olimpiadzie matematycznej (zwlaszcza w kontekscie slabego poziomu matematyki w szkole).
Zaczelismy wycieczki po gimnazjach wiec mozna powiedziec ze dzialamy (z wyprzedzeniem bo zmiana za 1,5 roku)
3. Maz - zdal egz teoretyczny na prawo jazdy i prawie skonczyl kurs praktyczny (wpisuje bo jestem sila napedowa tego dzialania). Odnalazl sie w nowej pracy i wyglada na to ze fala zwolnien go ominie i przyniesie awans. Poradzilismy sobie ze zlamaniam w dloni i zapisal sie a silownie od wrzesnia (nawet pare razy byl- znowu ja jestem tu inspiracja). No i niezmiennie jest super mezem i ojcem (oraz synem )
4. Dalismy rade z Komunia corki, urodzinowym party (razy dwa), organizacja rodzinnych swiat (u tesciowej) - wszystko w miare sprawnie i satysfakcjonujaco. Radzimy sobie z trudna sytuacja zdrowotna u tesciowej (logistyka)
5. Zdrowotnie jest dobrze (pomijajac zlamanie reki , mojej przeboje z nieudana implantacja zeba, dwa wyrwane zeby ...) ale jestesmy odporni, nie chorujemy specjalnie.
6. Bylismy/Odwiedzilismy: Warszawe, Trojmiasto, Paryz (moja 40.tka), Islandie i szkockie wyspy, Gory Stolowe (Szczeliniec i Kudowa Zdroj, Ksiaz - perelka), Cottbus (po parunastu latach ogladania tylko dworca) i palac Branitz
7. Bylam w miare aktywna - zrobilam 5 wyzwan (bez dwoch ostatnich treningow, ktore wisza) -63 treningi, kurs na lyzwach (srednio udany ale jednak powrot na lod), chodzilam - roczna srednia krokow 10 818 (najslabszy luty, najlepszy sierpien)
8. Schudlam - troszeczke ale zawsze : 1. 01. 2025 - 101,5 do 1.01.2026 - 98,6... 3 kilo szalu nie robi, ale przynajmniej nie utylam. W moim przypadku to zawsze cos.
9. Skonczylismy zmiane mieszkania (w duzej czesci silami meza, ja bardziej koncepcyjnie) zobaczymy jaki system najmu sie sprawdzi ale tak czy owak prace skonczone
10. Zdalam egzamin z niemieckiego na C2 ! Na studiach tez sobie dobrze radzilam, nawet oceny mam dobre (semestr zimowy srednia 1,66, letni 1,58). Dalam rade min z chemia , biologia i geografia po niemiecku a z lingwistyki mialam bardzo dobry wynik ( w tym akurat bylo mi trudniej z uwagi na to ze niemiecki nie jest moim jezykiem ojczystym). Dwa wieksze egzaminy pisemne (po 5-6 stron tekstu) poszly bardzo dobrze, 2 obszerne portfolia tez. Po drodze poradzilam sobie z dosyc wymagajacym kursem z niemieckiego i wieloma prezentacjami (wiadomo to zawsze duzy stres). Za mna ponad 2/3 studiow i jest dobrze :) A co najwazniejsze - faktycznie jest coraz ciekawiej i fajniej.
11. Przekroczylam 40 -tke i specjalnie sie tym nie przejelam :)
Generalnie to byl bardzo dobry rok. Nie widze wiekszych powodow do narzekan (w tym miejscu uciszam wewnetrznego krytyka - ze mozna bylo lepiej, wiecej etc) To co mnie najbardziej drazni (i powtarza sie w podsumowaniu 2024) to balagan - w mieszkaniu(papiery i ciuchy) i finansach. Ale potraktuje to jako cel na przyszlosc.
Gratuluje udanego roku . To zawsze pozytywny potencjał dla następnego 💞
OdpowiedzUsuńDziekuje ;)
OdpowiedzUsuń